Kiedy folia stretch przestaje stabilizować palety

Pracownik magazynu ręcznie owija paletę folią stretch na tle owijarki i zapakowanych palet

W magazynie rzadko dochodzi do oficjalnej decyzji, że ręczne owijanie palet przestało działać. Ten moment przychodzi po cichu. Najpierw ktoś dokłada jeszcze jedno okrążenie folii, bo paleta wygląda niepewnie. Potem ktoś sięga po inną rolkę, bo ta „jakoś gorzej trzyma”. W końcu pojawia się zdanie, które zna każdy kierownik logistyki: lepiej zużyć więcej folii niż tłumaczyć się z reklamacji.

Granica ręcznego pakowania palet

Ręczna folia stretch przez lata dobrze sprawdzała się tam, gdzie towar był różnorodny, a rytm pracy zmienny. Daje dużą elastyczność i pozwala szybko zabezpieczyć niestandardowe palety bez planowania i ustawiania maszyn. W takich warunkach ręczne pakowanie naprawdę ma sens.

Problem zaczyna się wtedy, gdy ten sam typ palety zaczyna opuszczać magazyn codziennie, a ręczne owijanie nadal pozostaje jedyną metodą zabezpieczenia. W tym momencie folia stretch przestaje być narzędziem pracy, a zaczyna pełnić rolę bufora bezpieczeństwa. Kolejne warstwy dokładane są „na wszelki wypadek”, żeby zrekompensować brak powtarzalności.

W praktyce szybko wychodzą rzeczy, których nie widać w zestawieniach. Zużycie folii zaczyna się różnić między zmianami, a koszt zapakowania tej samej palety przestaje być przewidywalny. Nie dlatego, że ktoś pracuje źle, ale dlatego, że ręczne pakowanie nigdy nie zapewni stałego naciągu i powtarzalnego rozciągu.

Do tego dochodzi zmęczenie. Przy dużej liczbie wysyłek sposób owijania naturalnie się zmienia, palety nadal wyglądają „w porządku”, ale w transporcie zaczynają zachowywać się inaczej. Wtedy dokładanie kolejnych warstw lub sięganie po grubszą folię nie rozwiązuje problemu, tylko podnosi koszt.

Folia stretch to narzędzie, nie tylko materiał

Z doświadczenia firm logistycznych i produkcyjnych wynika, że wiele problemów z pakowaniem znika w momencie, gdy folia przestaje być wybierana „z przyzwyczajenia”, a zaczyna być dobierana do konkretnego scenariusza pracy. Różnice w szerokości, grubości, rozciągu czy strukturze potrafią całkowicie zmienić sposób, w jaki paleta zachowuje się w transporcie, często bez zmiany ceny za kilogram.

Dlatego warto zajrzeć do pełnej oferty folii stretch do pakowania palet oferowanej przez polskiego producenta Folpol i zobaczyć, jakie warianty są dostępne pod różne sposoby pakowania: ręczne, półautomatyczne i maszynowe. To nie jest katalog „jednej folii do wszystkiego”, tylko zestaw rozwiązań zaprojektowanych pod realne warunki magazynowe.

Zobacz dostępne folie stretch: www.folpol.pl/folia-stretch

Pierwszy sygnał ostrzegawczy, który łatwo przeoczyć

Najwcześniejszym sygnałem, że ręczna folia przestaje wystarczać, nie jest liczba palet ani tempo pracy. Jest nim czas. Jeżeli pakowanie tego samego towaru zaczyna zajmować coraz więcej minut, mimo że sam produkt się nie zmienił, to znaczy, że proces się rozjeżdża.

Pracownicy zaczynają ratować sytuację dodatkowymi warstwami folii zabezpieczającej ładunek, poprawkami i dociskaniem ręką. Z zewnątrz wygląda to jak większa dbałość o jakość. W praktyce jest to próba nadrobienia.

Narożniki zawsze pokażą prawdę

Jeżeli ktoś chce szybko ocenić jakość pakowania, powinien spojrzeć na narożniki palety. To tam folia do pakowania palet ma najtrudniejsze zadanie. Dobrze dobrana folia stretch po rozciągnięciu wraca i obejmuje narożnik, tworząc realny docisk. Źle dobrana tylko go przykrywa.

Kiedy pakowanie maszynowe ma sens

Wraz ze wzrostem wolumenu coraz częściej pojawia się pytanie o maszynowe pakowanie. Maszynowa folia stretch w połączeniu z owijarką wprowadza powtarzalność, której nie da się osiągnąć ręcznie przy większej skali. Ten sam naciąg, ta sama liczba obrotów, ten sam efekt końcowy.

W praktyce wiele magazynów pracuje hybrydowo. Folia ręczna zostaje tam, gdzie potrzebna jest elastyczność, a folia maszynowa przejmuje procesy powtarzalne. Takie podejście od lat promują producenci, którzy traktują pakowanie jako system, a nie pojedynczy produkt.

folia stretch firmy folpol.pl

Dobór folii stretch bez zgadywania

Dobrze dobrana folia stretch, niezależnie od skali operacji, pozostaje fundamentem bezpiecznego i przewidywalnego pakowania palet. W praktyce dostępnych wariantów jest znacznie więcej, niż widać na pierwszy rzut oka. Różnią się nie tylko grubością, ale też sposobem rozciągania, zachowaniem na narożnikach, stabilnością po owinięciu, czy komfortem pracy przy pakowaniu ręcznym i maszynowym.

Jeżeli chcesz mieć pewność, że wybór będzie trafiony, nie musisz samodzielnie znać wszystkich parametrów. Czasem wystarczy rozmowa. Folpol od lat pomaga firmom poukładać proces pakowania tak, aby był prostszy, spokojniejszy i przewidywalny. Wystarczy zadzwonić pod +48 22 757 80 88. W kilka minut przeanalizują sposób pakowania i zaproponują rozwiązanie, które faktycznie się sprawdzi. Bez presji i bez sprzedaży w ciemno, za to z realnym wsparciem ludzi, którzy znają ten proces od środka.

materiały partnera (wp)12